Zalogowanie się jest jednoznaczne z akceptacją naszego REGULAMINU w aktualnym brzmieniu (ostatnia aktualizacja 30.01.2015 r.)

REJESTRACJA




Akceptuję REGULAMIN
(wymagane)
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Wydawnictwo Westa Druk sp. z o.o. w Łodzi. (wymagane)

MENTOR

Urodził się w Szczecinie, gdzie los zapędził część jego starej, zasiedziałej łódzkiej rodziny. Tam ukończył szkołę podstawową, ale już do liceum chodził w rodzinnej Łodzi. Po maturze w Liceum Sztuk Plastycznych podjął studia w PWSSP, czyli dzisiejszej Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego. Później pracował m.in. w Krajowej Agencji Wydawniczej, realizował różne zlecenia artystyczne, by wreszcie podjąć pracę w wydawanym w Łodzi ogólnopolskim tygodniku „Odgłosy”, jednym z ważniejszych w PRL periodyków społeczno-politycznych. To na jego łamach pojawiały się jego rysunki z charakterystyczną mocną, zdecydowaną kreską. Cieszyły się nadspodziewaną w tamtych siermiężnych czasach popularnością. Sam wspominał, jak mile połechtał go widok kabiny kierowcy autobusu oklejonej śmiałymi ilustracjami do powieści Zbigniewa Nienackiego „Pewnego roku w Skiroławkach”. Po przełomie 1989 roku „Odgłosy” upadły, ale doświadczenie Janusza okazało się bezcenne w nowo powstałym w Łodzi tygodniku „Angora”. Tutaj również wyżywał się jako ilustrator, ale też przez lata pełnił bardzo ważną funkcję sekretarza redakcji. Tworzył także w swoim czasie rysunki do komiksów historycznych, m.in. na podstawie sienkiewiczowskiej Trylogii. Przez lata prowadził rubrykę „Galeria Angory”, w której promował swoich kolegów po fachu, malarzy i grafików. Wyżywał się w redagowaniu części polskojęzycznego tygodnika „Samo Życie”, wydawanego na terenie Niemiec, którego środek wypełniał starannie dobranymi fragmentami ciekawych książek o świecie, sztuce, życiu codziennym.

Gdy w piątkowe popołudnie podwoziliśmy go do samochodu, który parkował na obrzeżach miasta, pożegnaliśmy go słowami „No to do przyszłego tygodnia”. Dla niego przyszły tydzień już nie nadszedł.
Żegnaj, Januszu.

Koledzy
i Koleżanki z Tygodnika Angora